CHCIWOŚĆ czyli wieżobranie (6 szt)
Dwa tygodnie po naszym niepoważanym pomyśle w Jasiennikach i tydzień po CZARNEJ OWCY ORIENTEERINGU w Beskidzie Niskim, rzucamy się do realizacji kolejnego niezbyt mądrego przedsięwzięcia. Sami chyba wiecie jak bardzo kochamy wieże widokowe, a także że wierzymy w niepisaną zasadę, że jak ktoś gdzieś zbuduje nową wieżę, to nam restartuje miejscówkę. Trzeba ją "zaliczyć" wtedy na nowo. Zasada to obowiązuje wszystko co wyjedzie z ziemi na kilka metrów i zaczyna pełnić rolę wieży czy platformy widokowej. Owszem tym razem nie nie mamy może i nowych konstrukcji, bo wszystkie są nam dobrze znane i to od lat, ale jakoś tak ciągnęło nas aby sprawdzić ile wież uda się zrobić "na raz". Przez "raz" definiuję liczbę wypraw, a nie dni. To dla nas oczywiste, że taka wyprawa musi zahaczyć o noc. Bierze nas zatem ochota na wieżobranie, a chciwość wchodzi nam jak w tym kawale: Przychodzi gość do apteki i mówi: poproszę lekarstwo na chciwość, ale dużo, Dużo, DUŻO.... :D Śr...