27 km z buta.
Zatęskniliśmy za legendarnymi ścianami szlaku granicznego na Osust.
Ruszamy zatem na Wielką Rycerzową (1226m) a potem dalej granicą. Planem jest dość aż do Bacówki na Krawców Wierch, ale nie damy rady. Nie z torowaniem. W okolicy Oszusta szlak będzie kompletnie nieprzetarty. Na Rycerzową to mieliśmy udeptany trakt, ale szlak graniczny 3h od Rycerzowej, to już inna bajka - nikogo, po prostu nikogo i torujesz :)
Za Oszustem zatem wariant czarny czyli na rympał przez las, bo z drogami tu słabo. Niemniej zamarznięty potok w wąwozie też się nada. Schodzi w dół, w kierunku auta, więc może robić za ścieżkę. Nie mamy nic przeciwko :)
A za czym dokładnie zatęskniliśmy... hmmmm, za tym:  |
| Prowadź nas na Rycerzową żółty przyjacielu. |
 |
| Szkodnik zielonkawy :D |
 |
| I znowu pod górę :) |
 |
| Hala Rycerzowa |
 |
| Pilsk i Babiogór :D |
 |
| Wielka Rycerzowa - lubię tą górę :) |
 |
| Mały Szkodnik w wielkim lesie :) |
 |
| RYPIEMY !!! |
 |
| SROGO !!! |
 |
| Pański Kamień i słupek 144 :D |
 |
| Widoczki |
 |
| Brakuje danych x + y +.... = 1010. Ile ma być składników i jakie? |
 |
| Jestem płaski - mówił, ale to OSZUST :D |
A z nocy mi tym razem nie wyszły żadne zdjęcia - wszystkie rozmazane, więc nie trafiają na bloga. Bywa i tak.
Komentarze
Prześlij komentarz