Rycerz(owa) i Oszust

27 km z buta.  

Zatęskniliśmy za legendarnymi ścianami szlaku granicznego na Osust.

Ruszamy zatem na Wielką Rycerzową (1226m) a potem dalej granicą. Planem jest dość aż do Bacówki na Krawców Wierch, ale nie damy rady. Nie z torowaniem. W okolicy Oszusta szlak będzie kompletnie nieprzetarty. Na Rycerzową to mieliśmy udeptany trakt, ale szlak graniczny 3h od Rycerzowej, to już inna bajka - nikogo, po prostu nikogo i torujesz :)

Za Oszustem zatem wariant czarny czyli na rympał przez las, bo z drogami tu słabo. Niemniej zamarznięty potok w wąwozie też się nada. Schodzi w dół, w kierunku auta, więc może robić za ścieżkę. Nie mamy nic przeciwko :)  

  A za czym dokładnie zatęskniliśmy... hmmmm, za tym:

Tak było: http://aramisy.bikestats.pl/2020479,RYCERZowa-MUNCOL-to-OSZUST.html
 

Prowadź nas na Rycerzową żółty przyjacielu.
Szkodnik zielonkawy :D

I znowu pod górę :)
Hala Rycerzowa
"Ja Was kocham moje góry, a że miłość nie rdzewieje..."
"W blasku ostrzeją zęby gór... mądrość milcząca, spiętrzoną, skały żywe, ściany milczące, turnie życzliwe..." 
Pilsk i Babiogór :D 

Wielka Rycerzowa - lubię tą górę :)
Mały Szkodnik w wielkim lesie :)
RYPIEMY !!!
SROGO !!!
Pański Kamień i słupek 144 :D
Widoczki
Brakuje danych x + y +.... = 1010. Ile ma być składników i jakie?
Jestem płaski - mówił, ale to OSZUST :D

A z nocy mi tym razem nie wyszły żadne zdjęcia - wszystkie rozmazane, więc nie trafiają na bloga. Bywa i tak. 

 

Komentarze

Popularne posty